czwartek, 14 lutego 2013

Weganizm po mojemu

Cześć, nazywam się Victoria i chciałbym Wam przedstawić moje zmagania związane z weganizmem.

Co mnie skłoniło do tego kroku?

Myślę, że wpływ na to miało wiele czynników. Zawsze chciałam, żyć w zgodzie z samą sobą i do tej pory szukam dla siebie idealnego rozwiązania. Obecny mój styl życia jest daleki od mojego ideału, dlatego myślę, że warto to zmienić. Mam 20 lat a mój stan zdrowa mówi co innego. Duża dawka imprez, palenie papierosów oraz zła dieta sprawiły, że mam coraz mniej energii i chęci do życia. Stąd głównie mój pomysł na weganizm.
Ogólnie rzeczy ujmując, weganizm to styl życia. Nie tyczy sie to tylko sposobu odżywiania ale także innego podejścia do niektórych aspektów życia. Nie chce świadomie krzywdzić zwierząt, tylko dlatego, że mam ochotę zjeść mięso czy nosić futro bo taka jest moda. Jeśli ktoś ma na to ochotę, proszę bardzo, nic mi do tego, ale ja chce poprawić swoje życie i podejście do niego. Może i moje zrezygnowanie z jedzenia mięsa nie polepszy warunków życia zwierząt ale myślę, że jednak warto coś robić niż zasłaniać sie tym, że "nie tylko ja jem mięso", od mały rzeczy zaczyna się rewolucja. Tym razem rewolucja mnie.
Zastanawiałam sie nad frutarianizmem( oprócz mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, fruktarianie nie jedzą żadnych owoców i warzyw, których zerwanie uśmierciłoby roślinę) ale myślę, że to raczej będzie ostatni etap mojej podróży w rewolucji żywieniowej. Teraz raczej skupie sie na mądrym przejściu z mojej obecnej diety na wegetarianizm(charakteryzujący się wyłączeniem z diety produktów pochodzenia zwierzęcego, a czasem w tym również jaj lub nabiału).

Na tym blogu będę opisywać Wam moje zmagania związane z nowym stylem życia. W subiektywny sposób będę przedstawiać zalety i wady weganizmu.

Do usłyszenia ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz