Zmiany jak zawsze są ciężkie i wymagają wielkiego samozaparcia. Niestety z tym zawsze było ciężko u mnie. Mam słabą wolę i łatwo powracam do moich starych wygodnych przyzwyczajeń. Jednak tym razem czuje, że dam radę! Bo jak teraz nie zacznę rewolucji to kiedy to zrobię?
Wczoraj jadłam swój ostatni mięsny posiłek. Szczerze? Zawsze się źle czułam po zjedzeniu mięsa. Nasz przewód pokarmowy łatwiej trawi mięso niż rośliny, jednak ja zawsze gorzej się czułam po zjedzeniu mięsa. Uczucie ciężkości nie towarzyszy mi natomiast jak zjem posiłek bezmięsny. Jednak zmiana nawyków żywieniowych w moim domu spotkała się z niemałą dezaprobatą. Moja mama generalnie nie jada mięsa wieprzowego czy wołowego z powodu kłopotu z jelitami, natomiast od czasu do czasu lubi zjeść kurczaka. Mój tato jednak nie wyobraża sobie obiadu bez mięsa a z wegetarian się naśmiewa. No cóż jego wybór. Jednak postaram się przekonać także ich do zalet ograniczenia spożywania mięsa. Owych zalet jest całkiem sporo. Obniżony cholesterol, a co za tym idzie mniejsza ryzyko zawału serca. Łatwiej jest utrzymać odpowiednią wagę oraz witalność. I podobno wegetarianie żyją dłużej^^.
Oczywiście zalet takiego życia jest dużo, pod warunkiem że z zdrową dietą idzie w parze zdrowy styl życia. No cóż, ja muszę rzucić palenie. Jednak robię to tylko ze względów ekonomicznych, ponieważ jako studentka mam bardzo mały budżet.
Postanowiłam się więcej ruszać i przy okazji spełnić swoje marzenie, czyli mieć ładny płaski oraz umięśniony brzuch. Pod tym marzeniem kryje się jeszcze jedno. Zawsze marzyłam o tatuażu, jednak chciałam podejść do tego rozważnie, więc postanowiłam, że zrobię sobie tatuaż dopiero wtedy kiedy będę mieć idealny(idealny dla mnie) brzuch. Moje marzenie o tatuażu może się spełnić w lipcu ponieważ mój brat zgodził mi się to ufundować w ramach prezentu urodzinowego. Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak zacząć ćwiczyć. Bardzo spodobał mi się program ćwiczeń Ewy Chodakowskiej. Na jej stronie można pobrać darmowy program ćwiczeń i zabrać się do roboty. Jej pozytywne podejście zaraza i aż masz ochotę na zmiany.Więc do dzieła! ;D
Jutro postaram się Wam pokazać mój jadłospis na parę dni( jednak uprzedzam, nie zasięgnęłam porady dietetyka i bazuje tylko na swoich doświadczeniach i wiedzy), miłego dnia! ;)
piątek, 15 lutego 2013
czwartek, 14 lutego 2013
Weganizm po mojemu
Cześć, nazywam się Victoria i chciałbym Wam przedstawić moje zmagania związane z weganizmem.
Co mnie skłoniło do tego kroku?
Myślę, że wpływ na to miało wiele czynników. Zawsze chciałam, żyć w zgodzie z samą sobą i do tej pory szukam dla siebie idealnego rozwiązania. Obecny mój styl życia jest daleki od mojego ideału, dlatego myślę, że warto to zmienić. Mam 20 lat a mój stan zdrowa mówi co innego. Duża dawka imprez, palenie papierosów oraz zła dieta sprawiły, że mam coraz mniej energii i chęci do życia. Stąd głównie mój pomysł na weganizm.
Ogólnie rzeczy ujmując, weganizm to styl życia. Nie tyczy sie to tylko sposobu odżywiania ale także innego podejścia do niektórych aspektów życia. Nie chce świadomie krzywdzić zwierząt, tylko dlatego, że mam ochotę zjeść mięso czy nosić futro bo taka jest moda. Jeśli ktoś ma na to ochotę, proszę bardzo, nic mi do tego, ale ja chce poprawić swoje życie i podejście do niego. Może i moje zrezygnowanie z jedzenia mięsa nie polepszy warunków życia zwierząt ale myślę, że jednak warto coś robić niż zasłaniać sie tym, że "nie tylko ja jem mięso", od mały rzeczy zaczyna się rewolucja. Tym razem rewolucja mnie.
Zastanawiałam sie nad frutarianizmem( oprócz mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, fruktarianie nie jedzą żadnych owoców i warzyw, których zerwanie uśmierciłoby roślinę) ale myślę, że to raczej będzie ostatni etap mojej podróży w rewolucji żywieniowej. Teraz raczej skupie sie na mądrym przejściu z mojej obecnej diety na wegetarianizm(charakteryzujący się wyłączeniem z diety produktów pochodzenia zwierzęcego, a czasem w tym również jaj lub nabiału).
Na tym blogu będę opisywać Wam moje zmagania związane z nowym stylem życia. W subiektywny sposób będę przedstawiać zalety i wady weganizmu.
Do usłyszenia ;)
Co mnie skłoniło do tego kroku?
Myślę, że wpływ na to miało wiele czynników. Zawsze chciałam, żyć w zgodzie z samą sobą i do tej pory szukam dla siebie idealnego rozwiązania. Obecny mój styl życia jest daleki od mojego ideału, dlatego myślę, że warto to zmienić. Mam 20 lat a mój stan zdrowa mówi co innego. Duża dawka imprez, palenie papierosów oraz zła dieta sprawiły, że mam coraz mniej energii i chęci do życia. Stąd głównie mój pomysł na weganizm.
Ogólnie rzeczy ujmując, weganizm to styl życia. Nie tyczy sie to tylko sposobu odżywiania ale także innego podejścia do niektórych aspektów życia. Nie chce świadomie krzywdzić zwierząt, tylko dlatego, że mam ochotę zjeść mięso czy nosić futro bo taka jest moda. Jeśli ktoś ma na to ochotę, proszę bardzo, nic mi do tego, ale ja chce poprawić swoje życie i podejście do niego. Może i moje zrezygnowanie z jedzenia mięsa nie polepszy warunków życia zwierząt ale myślę, że jednak warto coś robić niż zasłaniać sie tym, że "nie tylko ja jem mięso", od mały rzeczy zaczyna się rewolucja. Tym razem rewolucja mnie.
Zastanawiałam sie nad frutarianizmem( oprócz mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, fruktarianie nie jedzą żadnych owoców i warzyw, których zerwanie uśmierciłoby roślinę) ale myślę, że to raczej będzie ostatni etap mojej podróży w rewolucji żywieniowej. Teraz raczej skupie sie na mądrym przejściu z mojej obecnej diety na wegetarianizm(charakteryzujący się wyłączeniem z diety produktów pochodzenia zwierzęcego, a czasem w tym również jaj lub nabiału).
Na tym blogu będę opisywać Wam moje zmagania związane z nowym stylem życia. W subiektywny sposób będę przedstawiać zalety i wady weganizmu.
Do usłyszenia ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)